Pierwszy dzień w pracy
Nie jest łatwo znaleźć pracę. Odpowiedziałam na dziesiątki ogłoszeń prasowych i internetowych, odwiedziłam mnóstwo firm, rozpuściłam wieści wśród znajomych, że szukam pracy, nie omijałam agencji doradztwa personalnego. W końcu mój upór został nagrodzony. Dostałam nową pracę! I to zgodną z moimi planami zawodowymi i aspiracjami! Wiem, że mnóstwa nowych rzeczy będę musiała się nauczyć, przecież to dopiero moja druga praca. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że wybrano mnie spośród kilkuset kandydatów, więc moje kompetencje okazały się wystarczające, ale nie to spędza mi sen z powiek. Z rozmyślań wyrwała mnie mama:
— Asiu! Co ty robisz?!
— Co? Czytam, nie widzisz?
— Widzę. Od ponad godziny nie przekręciłaś nawet jednej kartki! Co się dzieje?
— Chyba masz rację... zamyśliłam się. A im dłużej myślę, tym mniej wiem. Nie mam wielkiego doświadczenia, boję się, że coś pójdzie nie tak i zaprzepaszczę swoją życiową szansę.
— O czym ty mówisz?
— Jak to, o czym?! O mojej nowej pracy! Nie wiem jak to zorganizować, jak się zaprezentować z jak najlepszej strony, w co się ubrać, czy uda mi się dostosować do zespołu itd.
— Po kolei. Wstępnie oceniono twoje umiejętności, uzdolnienia i doświadczenie. Dlaczego miałabyś nie sprawdzić się na nowym stanowisku? Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się, że zmarnowałaś daną ci szansę?
— ... no nie. Ale...
— Żadne ale! Pierwszy dzień w pracy rzeczywiście może mieć duże znaczenie, dlatego odpowiednio się do niego przygotujesz. Dodatkowym zyskiem twojego zaangażowania w przygotowania będzie to, że uwolnisz się od negatywnego myślenia i skoncentrujesz na działaniu. Sukces życiowy w znacznej mierze zależy od tego, jak nas postrzegają i oceniają inni. Nie zapomnij o starym powiedzeniu: jak cię widzą tak cię piszą. Kilkakrotnie byłaś w firmie, na pewno zwróciłaś uwagę jak ubiera się większość pracowników. Dostosuj swój wygląd do ich standardów. Ubierzesz się elegancko, zrobisz delikatny makijaż.
— Myślisz, że ten morski kostium będzie odpowiedni?
— Pewnie, że tak. Dorzucimy do niego jakiś efektowny drobiazg, może tę broszkę od taty?
— Świetny pomysł! A co z poznawaniem tylu ludzi, przedstawią mi ich, czy będę musiała zrobić to sama? Przecież nie zapamiętam wszystkich nazwisk i funkcji, to duża firma.
— Nikt od ciebie tego nie wymaga. Jeśli kogoś ci nie przedstawią – zrobisz to sama. Przecież nigdy nie miałaś kłopotów z nawiązywaniem nowych znajomości.
— Ale to co innego! Tak bardzo mi zależy, żeby dobrze wypaść!
— Każdy przechodził przez pierwszy dzień w pracy i nawet jeśli popełnisz jakąś gafę inni to zrozumieją. Uśmiech, poczucie humoru i pogoda ducha nigdy nie zaszkodzi, a czasami wręcz wybawia z opresji. Będziesz się uważnie przyglądać, jakie niepisane zwyczaje panują w firmie i przestrzegać ich, co z pewnością ułatwi ci wejście w grupę. W większości firm każdy zmywa po sobie naczynia, w niektórych by wykonać pracę po godzinach można wziąć do domu firmowy laptop, w innych byłoby to poważnym wykroczeniem, czasami w piątkowe wieczory pracownicy spotkają się w jakimś pubie.
— Właśnie! Dobrze, że mi przypomniałaś! Czy mam zorganizować imprezę? Może chociaż wziąć ciasto i kawę? I zrobić to od razu pierwszego dnia czy ... no właśnie! Kiedy?
— Pierwszego dnia może na to zupełnie nie być czasu. Najpierw zorientuj się co jest przyjęte w firmie, podpytaj ludzi. Pewnie już ci kiedyś opowiadałam o moim pierwszym dniu pracy w księgowości. Kolega na tę okazję załatwił mi cukierki czekoladowe (wtedy to było coś!), wysypałam je do salaterki w naszym pokoju, poprosiłam, by koleżanki się częstowały i ... żadna tego nie zrobiła. Dziewczyny w pokoju były równie stremowane jak ja. A pod koniec dnia okazało się, że owszem, częstowały się wtedy, gdy nie widziałam, a papierki zawijały z powrotem tak, by imitowały nienaruszone cukierki. Gdy wszystko się wydało śmiechu było co niemiara i pierwsze lody zostały przełamane. Podobnie będzie z tobą, sama zobaczysz.
— Mam nadzieję, że jak zwykle masz rację.
W końcu nadszedł mój „sądny” dzień. Przygotowałam się do niego tak, jak wcześniej z mamą ustaliłyśmy. A zanim się obejrzałam okazało się, że pierwszy, najtrudniejszy dzień pracy mam za sobą. Po pracy pobiegłam do domu podzielić się wrażeniami. Mama jak zwykle bardzo spostrzegawcza nie mogła nie zauważyć mojej radości:
— Asiu! Jesteś taka promienna! Wyglądasz jak zwycięzca, więc jestem pewna, że wszystko dobrze poszło.
— Owszem! To bardzo zgrany zespół i otwarty na nowych pracowników. Nie jest źle. Chciałabym tylko, żebyś doradziła mi w kilku sprawach. Co dwie głowy to nie jedna!
— Coś cię niepokoi?
— Nie tyle niepokoi, co bardzo chciałabym mieć dobre relacje ze współpracownikami. To dla mnie ważne, aby mnie polubili, ale nie chcę też, by weszli mi na głowę czy wykorzystywali to, że jestem nowa.
— Dlaczego uważasz, że tak może się stać?
— Ponoć jedna z pań często prosi o pomoc wprost lub zrzuca swoją pracę na inne osoby, a gdy ktoś prosi ją o cokolwiek ta zawsze jest zarzucona pilną pracą. Co zrobię, gdy zwróci się do mnie?
— Tak w pracy, jak i w życiu obowiązuje zasada wzajemności: raz ja tobie pomogę, innym razem ty pomożesz mi. Skoro już wiesz, że jedna z osób wykorzystuje kolegów ty jej na to nie pozwolisz, po prostu powiesz jasno i wyraźnie „nie”. Nie przepraszaj, nie tłumacz się, nie usprawiedliwiaj. Możesz jedynie podać powód odmowy. Najważniejsze, byś konsekwentnie trzymała się swojego stanowiska. Ale pamiętaj, że ty masz prawo do odmowy, a inni mają prawo prosić, co nie znaczy, że musisz spełniać ich prośby.
— Spokojnie i stanowczo, chyba to potrafię! Czy już na początku mam wykazać się kreatywnością czy raczej lepiej siedzieć cicho? Jak myślisz?
— Trzeba znaleźć złoty środek pomiędzy przejawianiem inicjatywy a przyjmowaniem wskazówek od innych. Może na razie przede wszystkim skoncentruj się na nauce i poznawaniu otoczenia, ale jeśli coś przyjdzie ci do głowy nie obawiaj się tego zaproponować. Coś jeszcze cię niepokoi?
— Zauważyłam też, że Beata, która ma biurko na wprost mojego, delikatnie mówiąc zbytnio interesuje się życiem osobistym innych. A wiesz, jak ja tego nie lubię!
— Traktuj ją z sympatią, czasami powiedz coś miłego, a kiedy zacznie cię wypytywać poinformuj ją, że sprawy prywatne zostawiłaś za drzwiami biura i nie zwykłaś o nich rozmawiać w pracy. Jeśli na początku jasno i wyraźnie określisz granice inni z pewnością nie będą ich przekraczać.
— Tak! Oddzielam życie zawodowe od prywatnego grubą kreską! A, zapomniałam ci powiedzieć, że ta kobieta uwielbia plotkować.
— Powiesz jej, że tego typu sprawy cię nie interesują, bo kierujesz się maksymą Benjamina Franklina: „Nie powiem źle o nikim, a będę mówił wszystko dobre, co wiem o każdym”.
O pierwszym dniu w nowej pracy warto pomyśleć zawczasu i dobrze się do niego przygotować, ponieważ zazwyczaj towarzyszy mu stres i silne emocje. Nowe stanowisko to zawsze nowe szanse, ale i nowe wyzwania. Trzeba poradzić sobie z poczuciem niepewności, wątpliwościami dotyczącymi nie tylko swoich kompetencji, nauczyć funkcjonować w nowym środowisku, poznać ludzi, wewnątrzgrupowe relacje i inne niepisane reguły. Coraz więcej pracodawców podejmuje działania mające na celu efektywnie wprowadzenie nowego pracownika do firmy. Szef nowo przyjętej osoby lub tzw. opiekun powinien wprowadzić ją w obowiązki, przedstawić firmę, zapoznać ze współpracownikami i wyjaśnić, jakie funkcje pełnią, przygotować narzędzia i miejsce pracy. Przynosi to obopólne korzyści, a nowy pracownik szybko może poczuć się częścią firmy. Jeśli nowo przyjęta osoba otrzyma informacje dotyczące akceptowanego zachowania i tzw. kultury organizacji, łatwiej jej w nią wejść. Każda firma to nieco odmienna kultura, sposób ubierania czy zachowania. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Fryzura, makijaż, ubranie i dodatki czy tego chcesz czy nie dostarczają wymownych informacji na twój temat. Większość szefów pomiędzy niestarannym strojem a nieprofesjonalizmem stawia znak równości. Strój zależy od rodzaju wykonywanej przez ciebie pracy i od tego, czy kontaktujesz się z klientami. Z pewnością inaczej ubierzesz się do agencji reklamowej, a inaczej do pracy w banku. W niektórych firmach regulamin szczegółowo określa wymagania dotyczące stroju. Ważne byś czuła się wygodnie, swobodnie i nie musiała zaprzątać sobie głowy myśleniem czy aby na pewno stosownie się ubrałaś. Równie istotna jest kultura osobista i punktualność. Uważnie słuchaj i obserwuj. W ten sposób poznasz panujące w firmie obyczaje. Przestrzegaj biurowej etykiety. Zachowuj się tak, by postrzegano cię jak osobę kompetentną, ale jeśli czegoś nie wiesz – zapytaj. Nie staraj się już pierwszego dnia za wszelką cenę udowodnić, iż zasługujesz na tę pracę. W żadnym wypadku nie porównuj (na głos) nowego miejsca pracy z poprzednimi. Jeśli czujesz się zbyt mało pewna siebie pomyśl o swoich dotychczasowych osiągnięciach i sukcesach.
Artykuł ukazał się w czasopiśmie „Dobre Rady” 05/2006.